Renee King-Sonnen nie mogła znieść widoku czerwonej przyczepy, która zabierała jej „dzieci”.
Po ślubie z Tommym, hodowcą bydła czwartej generacji, sześć lat temu Renee przeniosła się z przedmieść do swojej 96-hektarowej posiadłości na południe od Houston. Urosła do krów, nazywała je, rozmawiała z nimi, a nawet śpiewała im. Zaczęła oglądać filmy dokumentalne o rolnictwie i ostatecznie zrezygnowała z jedzenia mięsa.
Nie minęło wiele czasu, zanim myśl o obejrzeniu kolejnej grupy cieląt opuściła rzeźnię, stała się nie do zniesienia.
Tommy był na końcu liny. „Był gotów sprzedać całe stado i całkowicie wycofać się z interesu z powodu mojej odrazy do tej próby”, napisała później Renee.
W niedawnym wywiadzie dla CBS News Tommy przypomniał sobie ten skalisty czas podczas ich małżeństwa: „Powiedziałem:„ Zamierzam sprzedać całe stado ”. Idzie: „Cóż, jeśli i tak zamierzasz sprzedać całe stado, to dlaczego mi ich nie sprzedasz?”. A ja powiedziałem: „Sprzedaj je tobie !?”
Renee prowadziła tajny blog o swoim doświadczeniu bycia wegańską żoną farmera bydła, co przyciągnęło sporo uwagi. Dzięki obecności w Internecie i kampanii Indiegogo, Renee zebrała 30 000 $ - tyle, by kupić Tommy'ego.
Tak narodziła się Rowdy Girl Sanctuary w Angleton w Teksasie. Tommy pracuje teraz dla Renee; razem dbają o 35 krów, 4 świnie, 6 kurcząt i 4 konie. Organizują zbiórki pieniędzy i kampingi na terenie posiadłości i mają skłonność do ratowania zwierząt „projektowych”. Studenci FFA nie są w stanie zabrać na aukcję.
Ich „dzieci hodowlane” sprawiają, że życie „jest o wiele lepsze niż kiedykolwiek wcześniej” - powiedziała Renee. Wierzy, że to świadectwo tego, co może zrobić moc miłości.
[przez CBS News
Śledź Country Living na Pintereście .